1:13 znajomy miał identyczny wypadek. Ktos go przepuszczał a jakiś dekiel na motorze wymijał korek przeciwległym pasem. Co ciekawe wina była orzeczona po stronie znajomego którego ktoś przepusćił bo wyjeźdżał z podporządkowanej. Dodam ze przepuszczającym samochodem był dostawczak zza którego zupełnie nie można było się spodzieać że cos wyjedzie pod prąd.
Wyborczyni Macierewicza z Piotrkowa Trybunalskiego.