Naprawde nie wiecie o co chodzi? Codzi o to żeby w kampanii wyborczej mieć listę żekomych afer PiSu których tsk naprawde nie było... afera z austryjakiem doskonale to pokazuje... niby cos nagrał... niby gdzieś był... komuś dał kopertę ale nie wie komu... następną śmieszna aferą była afera z zarobkami w NBP. Problem jest tylko taki ze rząd nie powinien ingerowac w NBP bo podważa to status Narodowego Banku...
Po raz pierwszy oskarżono ją o plagiat w 2003 roku. Dziennikarka warszawskiej "Gazety Lokalnej", Hanna Harasimowicz-Grodecka, oskarżyła Michalik o wykorzystanie obszernych fragmentów jej artykułów z 2001 roku ("Grunt to kasa?" i "Krzywdę ludzką z zyskiem sprzedam"). Najpierw zbywana w redakcji "Gazety Polskiej", stołeczna dziennikarka, ostatecznie doczekała się przeprosin redakcji po tym, jak zagroziła procesem.
Na tym jednak nie zakończyła się afera plagiatowa, która z jeszcze większą siłą wybuchła w 2007 roku, kiedy za sprawdzanie oryginalności teks
Co tydzień ten sam nagłówek;"Najmocniejsza z dotychczasowych".