Nie masz obowiązku przytrzymać komuś drzwi a jednak to robisz. Ten któremu przytrzymałem drzwi niea obowiązku wdzięczności a jednak usłyszysz "dziękuję". To się nazywa kultura.
Co więcej, ten gość ma prawo podejmować nie tylko takie, kretyńskie decyzje. Może bowiem również głosować w wyborach i wybierać swojego reprezentanta. A potem, jego współobywatele otwierają oczy ze zdziwienia...
Nie masz obowiązku przytrzymać komuś drzwi a jednak to robisz. Ten któremu przytrzymałem drzwi niea obowiązku wdzięczności a jednak usłyszysz "dziękuję". To się nazywa kultura.