Chyba po to sie chodzi do osrodkow szkoleniowych zeby wlasnie cie nauczyli jezdzic.....osobiscie znalem kilku dosc nerwowych instruktorow ale nie az takich. Tamci przynajmniej do czegos zmierzali. I nigdy tak nie przeginajac. Ja osobiscie mialem szczescie i mialem swietnego i spokojnego instruktora.
Chyba po to sie chodzi do osrodkow szkoleniowych zeby wlasnie cie nauczyli jezdzic.....osobiscie znalem kilku dosc nerwowych instruktorow ale nie az takich. Tamci przynajmniej do czegos zmierzali. I nigdy tak nie przeginajac. Ja osobiscie mialem szczescie i mialem swietnego i spokojnego instruktora.