Ależ przecież Adolf z kolegami, a także Józef z kolegami, dzielili ludzi na dobrych i złych, wedle własnego uznania. Roosevelt też dzielił, ale potem mu się odmieniło i podzielił od nowa.
Te nazwy niemieckich czołgów to był pomysł Hitlera, lubił nazwy groźnych zwierząt jak Tiger, Panther, Löwe (prototyp) Leopard (Variant czołgu PzKpfW II) albo Elefant (modyfikowany Ferdinand). Za to nie lubił nazw dział samobieżnych jak Wespe (105mm), Hummel (150mm) i Hornisse (88mm). Hornisse przezwano poźniej na Nashorn. I żart historii, najciężejszy, 188-tonowy Prototyp dostał nazwę Maus!
Brawo za odwagę, tak publicznie zrobić z siebie większego de**la, niż wygląda i za samokrytykę. To też chyba było oczywiste, że nic nie umieją, nic nie wiedzą i na niczym się nie znają. Jak ich elektorat, który właśnie dlatego na nich głosuje, bo liczy, że będzie partycypował (uwaga prawackie de**le - trudne słowo, oznacza uczestniczył) w tejże kradzieży, bo także jest to zwykła miernota i nieudacznik. Swój do swego ciągnie.
"Więzień Brubaker" Tak to jest, jak się przerysowuje cudze literki nie mając pojęcia, o czym się pisze.