Jedziemy po ciapatuch (i słusznie), że mają nasrane we łbach a niby w kościele katolickim jest inaczej. Wystarczy posłuchać klechy jednego z drugim jakie "mądrości" głoszą z ambony, wystarczy posłuchać ich wypowiedzi w mediach, że aż dziw, że jeszcze wypraw krzyżowych nie zaczynają organizować i stawiać stosów przed kościołami dla heretyków...
Wiecie co? Czytając te wszystkie artykuły w necie o ciapakach, cyganach i innych niebezpiecznych dla białych nacjach zastanawiam sie tylko - gdzie są aparaty państwowe?? Przecież tu trzeba podejmować stosowne kroki prawne i wykonawcze zaraz po. Mówi się obecnie, że rasizm jest be, że patriotyzm to rasizm. Co tu k...a sie dzieje??? Nie chciałbym mieć takich problemów jak są w UK, Danii, Francji. Polacy za granicą ciężko pracują i nie robią takiej trzody jak ci cyganie, muslimy. Ta przedstawiona dzielnica pewnie jest skrajnie niebezpieczna jak ta we Francji. Tłuc!!!!!
Kolejny temat z d**y wzięty, ja rozumiem że kościół jest znienawidzony przez część naszego społeczeństwa, ale dopieprzanie się o takie historie to urąga zdrowemu rozsądkowi.
Dziś tendencja się odwraca. Niebawem biali, w swoich własnych krajach, będą mieszkali w osiedlach otoczonych wielkimi murami jak w RPA.