Jak się zwierzak rozkładał 2 miesiące, to może warto było zadzwonić już po kilku dniach chociażby, na straż miejską ? :) U mnie w małym mieście powiatowym takie rzeczy, mimo wszystko, ogarniane są od strzała. Nie widziałem by coś leżało nawet dobę. I szczerze wydawało mi się, że tak jest w każdym mieście w Polsce :)
Też bym ją obcinał w autobusie, bo pewnie to są najładniejsze widoki :) Za oknem raczej sam beton ;P