Po co narzekać przyzwyczailiśmy się do wożenia dupska po byle bułki , przesiąść się na rower (jak ktoś może) i bilans wydatków będzie niższy niż wtedy gdy paliwo było tańsze. Ja od tygodnia nie wyjechałem z garażu jak LPG wskoczył na 3,14 i w kieszeni więcej i dla zdrowia lepiej.
Po co narzekać przyzwyczailiśmy się do wożenia dupska po byle bułki , przesiąść się na rower (jak ktoś może) i bilans wydatków będzie niższy niż wtedy gdy paliwo było tańsze. Ja od tygodnia nie wyjechałem z garażu jak LPG wskoczył na 3,14 i w kieszeni więcej i dla zdrowia lepiej.