Podobne posty
Komentarze
1Prawdziwym problemem jest Koran a nie meczet. Bo to Koran a nie meczet każe zabijać niewiernych. No ale walka z budynkiem a nie książką jest bardziej medialna.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadza sie ale wyznawcy tej ksiazki nie gromadza sie w bibliotece tylko w meczecie. Ksiazka nie lasuje im mozgow a robia to naciagane interpretacje przekazywane w meczetach. Sam koran to cienka broszurka napisana nieczytelnym jezykiem dla ludzi wspolczesnych jednak interpretacja fanatycznych dewiant...
Zgadza sie ale wyznawcy tej ksiazki nie gromadza sie w bibliotece tylko w meczecie. Ksiazka nie lasuje im mozgow a robia to naciagane interpretacje przekazywane w meczetach. Sam koran to cienka broszurka napisana nieczytelnym jezykiem dla ludzi wspolczesnych jednak interpretacja fanatycznych dewiantow czyni z niego bron grozniejsza od bomby atomowej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane