W Polsce zgodnie z przepisami obowiązuje zapas 50cm ponad wysokość podaną na znakach pionowych, niestety nie zawsze mamy tyle tego zapasu. Miałem taką sytuację, że na znaku było 3,1m wysokości i tyle było faktycznie przez co przechodziłem z zapasem 1cm. Upuszczanie powietrza z kół w ciężarówkach bez zawieszenia pneumatycznego to normalna rzecz w takich sytuacjach. Warto mieć na stanie wąż i pistolet z manometrem by sobie dopompować koła później.
spuszczanie powietrza to reakcja jak najbardziej odpowiednia i nie dziwię się, że takie wypadki się zdarzają. Przy drogach stoją tysiące niepotrzebnych znaków i kierowcy ciężko jest śledzić wszystkie.
Takie wypadki zdarzaja sie leszczom w ciemnych okularkach w pochmurny dzien . Jakie to jest dla was trudne by zajarzyc ze przed wjazdem w dana droge jest znak z ograniczeniem? Wracajac do przykladu pilota: polecisz z kims kto wczesniej sklejal modele a dzisiaj porzewiezie cie samolotem? Oni nie spuszczaja powietrza by przejechac-oni spuszcaja by sie odklinowac. Nie wiem ile ta gruszka jest warta ale napewno wiecej niz ich mozgi.
Ciekawe czy szef transportu tej firmy polecial by na wakacje z pilotem ,ktory lata nisko i powoli bo ma lek wysokosci? Jak zatrudniasz leszczy za psie pieniadze to im powiedz przed trasa zeby nie sugerowali sie nawigacja i wydrukuj im mapke z droga dojazdu tak by omineli niskie wiadukty ........i mostki ,ktore moga zarwac.
Ale klamiesz. Wysokość bieżnika to jakieś 3-4 cm. Jeżeli taki luz jest między samochodem a zestawem żaden kierowca nie zdecyduje się na przejazd z dużą prędkością. Góra 2km/h czyli jedynką bez gazu. Nie sień plotek.
Parę lat do tyłu na trasie katowice-sosnowiec (czteropasmówka) leciały dwa ukraińskie tiry, pierwszy przejechał pod wiaduktem i przez radio powiedział koledze że jest wszystko ok, drugi mając takie informacje na pełnym bucie rozyebał ten most i swój ciągnik, dodam że obaj mieli te same zestawy Renault Magnum co się okazało pierwszy kierowca w naczepie miał niższy bieżnik
Kierowca zna wysokosc swojego pojazdu podkreslam kierowca nie mylic z posiadaczem prawa jazzy a pozatym jak oznakowania mamy takie ze niekiedy pod 3.5m przechodzi ponad 4
adolf206 znam miejsca gdzie na 3,4 przechodzę 4,0. Znajomość wysokości pojazdu to jedno, drugie to faktyczna wysokość nie zawsze zgodna z tą na znakach + przepisowy zapas 0,5m.
jest jeszcze jedna sprawa jak wyleją asfalt pod wiaduktem mało kto zmienia znaki a wysokość jest inna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś co działa nie jest głupie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruszczeczka z Holandyjki przyjechala
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co zaklinował się? Za wysoki był? - zapytał Janusz Nie wiozłem k***a most i mi się paliwo skończyło!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co zaklinowało się? Za wysoki był? - zapytał facet. Nie, wiozłem ku**a most i mi się paliwo skończyło! - odpowiedział Janusz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Scena rodem z filmu GUMOWA KACZKA :):)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce zgodnie z przepisami obowiązuje zapas 50cm ponad wysokość podaną na znakach pionowych, niestety nie zawsze mamy tyle tego zapasu. Miałem taką sytuację, że na znaku było 3,1m wysokości i tyle było faktycznie przez co przechodziłem z zapasem 1cm. Upuszczanie powietrza z kół w ciężarówkach bez zawieszenia pneumatycznego to normalna rzecz w takich sytuacjach. Warto mieć na stanie wąż i pistolet z manometrem by sobie dopompować koła później.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może wsteczny im nie wchodzi .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tu nie widzę żadnej wiochy, normalna sytuacja z obniżaniem ciśnienia w oponach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
spuszczanie powietrza to reakcja jak najbardziej odpowiednia i nie dziwię się, że takie wypadki się zdarzają. Przy drogach stoją tysiące niepotrzebnych znaków i kierowcy ciężko jest śledzić wszystkie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie wypadki zdarzaja sie leszczom w ciemnych okularkach w pochmurny dzien . Jakie to jest dla was trudne by zajarzyc ze przed wjazdem w dana droge jest znak z ograniczeniem? Wracajac do przykladu pilota: polecisz z kims kto wczesniej sklejal modele a dzisiaj porzewiezie cie samolotem? Oni nie spuszczaja powietrza by przejechac-oni spuszcaja by sie odklinowac. Nie wiem ile ta gruszka jest warta ale napewno wiecej niz ich mozgi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale beton!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czy szef transportu tej firmy polecial by na wakacje z pilotem ,ktory lata nisko i powoli bo ma lek wysokosci? Jak zatrudniasz leszczy za psie pieniadze to im powiedz przed trasa zeby nie sugerowali sie nawigacja i wydrukuj im mapke z droga dojazdu tak by omineli niskie wiadukty ........i mostki ,ktore moga zarwac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kręci cement betoniara
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale klamiesz. Wysokość bieżnika to jakieś 3-4 cm. Jeżeli taki luz jest między samochodem a zestawem żaden kierowca nie zdecyduje się na przejazd z dużą prędkością. Góra 2km/h czyli jedynką bez gazu. Nie sień plotek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba nie widziałeś solówki + przyczepa na małych kółkach jak jesteś laik to się nie wypowiadaj, ja jestem w temacie bardzo długo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pewno przejechali, jeśli dodatkowo użyli masła albo mydła;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak przejechali to nie ma wiochy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parę lat do tyłu na trasie katowice-sosnowiec (czteropasmówka) leciały dwa ukraińskie tiry, pierwszy przejechał pod wiaduktem i przez radio powiedział koledze że jest wszystko ok, drugi mając takie informacje na pełnym bucie rozyebał ten most i swój ciągnik, dodam że obaj mieli te same zestawy Renault Magnum co się okazało pierwszy kierowca w naczepie miał niższy bieżnik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to własnie są zawodowi kierowcy bo wiedzą co zrobić a nie siedzą jak piz.... przed neostradą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat każdy kto jeżdzi takim sprzętem wie że w takiej sytuacji obniżamy się na gumie trolu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No zawodowiec.. Nie ma co... Znaków nie zna..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z tym, że on raczej powinien wypuścić powietrze z poduch a nie kół.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@zeus w pojazdach budowlanych nie stosuje się zawieszenia pneumatycznego
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do ZeuS112 - może już wypuścił z poduch?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba bardzie Daniele precyzji buahahaha!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Buraki, każdy zawodowy kierowca zna wysokość swojej ciężarówki a przed mostem jest znak z informacją o wysokości mostu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam jesteś burak... widzę nosi cie troszku. Wyjdź i przejdź się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wziąłeś pod uwagę nowych warstw asfaltu. Po 15 latach może być nawet 20 cm roznicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kierowca zna wysokosc swojego pojazdu podkreslam kierowca nie mylic z posiadaczem prawa jazzy a pozatym jak oznakowania mamy takie ze niekiedy pod 3.5m przechodzi ponad 4
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
adolf206 znam miejsca gdzie na 3,4 przechodzę 4,0. Znajomość wysokości pojazdu to jedno, drugie to faktyczna wysokość nie zawsze zgodna z tą na znakach + przepisowy zapas 0,5m.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane