Dolicz jeszcze 3000 Krystyny Pawłowicz do których się przyznała. Śmichy, chichy ale tych wybrańców mamy 560 sztuk, przeliczyć na średnia to każdy z tych wybrańców ma coś za uszami!
Nie to, że podobają się mi oszuści, ale stawka za 1 km to 0,8358 zł (bo to ma być nie tylko koszt paliwa, ale tez ryczałtowy zwrot zużycia pojazdu w drodze). Więc liczę, liczę, ale nijak mi te 150 tys. nie daje 500 tys. km. )
rozliczenie samochodu prywatnego do celów służbowych opiera się na dwóch stawkach, jeżeli jesteś już tak skrupulatny. Podana przez Ciebie 0,8358 i 0,5214 zł za samochód z silnikiem o pojemności do 900 cm3. Posłowie mają natomiast inne stawki, analogicznie 0,7846 zł i 0,4894 zł
Słyszałem, że mają zostać wprowadzone specjalne kartki na zakup warzyw dla parlamentarzystów tzw. kilogramówki, bo panna Krysia narzeka że z głodowej poselskiej pensji nie starcza na sałatkę warzywną odpowiedniej gramatury i że rosół musi gotować na wywarze z pomarańczy i ananasów
cyt. z Wprost: Radosław Sikorski (ówczesny minister spraw zagranicznych) wykorzystywał publiczne środki na podróże prywatnym autem. W 2009 r. z kasy Sejmu pobrał 1245 zł, ale już rok później kwota urosła do ponad 21 tys. zł. W 2011 r. było już 26,5 tys. zł, w 2012 r. pobrał 19,1 tys. zł. W zeszłym roku wyszło skromniej, bo niecałe 10 tys. zł.Łatwo wyliczyć, że w owym 2011 r. Radosław Sikorski przejechał swoim samochodem w celach służbowych… 32 tys. km.
Ważne słowa: " przejechał swoim samochodem ". Taki Faflun Andruszkiewicz czy Krycha Pawłowicz nie dość, że nie ma prawa jazdy to nie ma też własnego samochodu, a kilometrówki się bierze. Nienażarte pisowskie świnki.
Kolejny fake news lewaków. Ryczałt za kilometr wynosi 0.8358. 150.000zł/0.8350 zł/km = w zaokrągleniu 179tys. km. To chyba istotnie mniej niż te 500 tys km z demota ? jeśli wzięli te kilometrówki za 1 rok to miesięcznie przejechali 15tys. km. a nie 500 tys. Lewacy, czas nauczyć się liczyć.
dlatego petrochemia w Możejkach nie może wydolić w produkcji paliwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w normalnym panstwie zarzut malwersacji kara wiezienia plus dozywotni zakaz wykonywania zawodu I ZYLO BY SIE LEPIEJ bez 500 + bez pomocy od panstwa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Andruszkiewicz już powiedział - ryczałt mu przysługuje więc bierze, mimo że nie ma nawet samochodu. Cytując klasyka - To im się po prostu należy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dolicz jeszcze 3000 Krystyny Pawłowicz do których się przyznała. Śmichy, chichy ale tych wybrańców mamy 560 sztuk, przeliczyć na średnia to każdy z tych wybrańców ma coś za uszami!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie to, że podobają się mi oszuści, ale stawka za 1 km to 0,8358 zł (bo to ma być nie tylko koszt paliwa, ale tez ryczałtowy zwrot zużycia pojazdu w drodze). Więc liczę, liczę, ale nijak mi te 150 tys. nie daje 500 tys. km. )
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rozliczenie samochodu prywatnego do celów służbowych opiera się na dwóch stawkach, jeżeli jesteś już tak skrupulatny. Podana przez Ciebie 0,8358 i 0,5214 zł za samochód z silnikiem o pojemności do 900 cm3. Posłowie mają natomiast inne stawki, analogicznie 0,7846 zł i 0,4894 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
,,A za łosiem lat peło też kradło i było dobrze" powiedzą pisowscy de**le!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te kilometrówki im się po prostu należały!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słyszałem, że mają zostać wprowadzone specjalne kartki na zakup warzyw dla parlamentarzystów tzw. kilogramówki, bo panna Krysia narzeka że z głodowej poselskiej pensji nie starcza na sałatkę warzywną odpowiedniej gramatury i że rosół musi gotować na wywarze z pomarańczy i ananasów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież im się to wszystko należy ponieważ Ciemnota i Tępota dostaje ++++++++++ a oni muszą tez coś z tego mieć ;d;d;d;d;d;d;d;d
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cyt. z Wprost: Radosław Sikorski (ówczesny minister spraw zagranicznych) wykorzystywał publiczne środki na podróże prywatnym autem. W 2009 r. z kasy Sejmu pobrał 1245 zł, ale już rok później kwota urosła do ponad 21 tys. zł. W 2011 r. było już 26,5 tys. zł, w 2012 r. pobrał 19,1 tys. zł. W zeszłym roku wyszło skromniej, bo niecałe 10 tys. zł.Łatwo wyliczyć, że w owym 2011 r. Radosław Sikorski przejechał swoim samochodem w celach służbowych… 32 tys. km.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ważne słowa: " przejechał swoim samochodem ". Taki Faflun Andruszkiewicz czy Krycha Pawłowicz nie dość, że nie ma prawa jazdy to nie ma też własnego samochodu, a kilometrówki się bierze. Nienażarte pisowskie świnki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po to zależało im na całkowitej władzy - nikt już im nie zarzuci że kradną. Teraz to wszystko jest legalnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny fake news lewaków. Ryczałt za kilometr wynosi 0.8358. 150.000zł/0.8350 zł/km = w zaokrągleniu 179tys. km. To chyba istotnie mniej niż te 500 tys km z demota ? jeśli wzięli te kilometrówki za 1 rok to miesięcznie przejechali 15tys. km. a nie 500 tys. Lewacy, czas nauczyć się liczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane