Z Ukrainą nie mamy nic wspólnego? Tak, rzeczywiście "nic" - z wyjątkiem historii, granicy, wymiany handlowej, turystycznej itp., a przede wszystkim interesów strategicznych w kontekście Rosji. Ludobójstwo było dokonane przez nacjonalistów ukraińskich i część miejscowej ludności a nie przez "kraj", który wówczas nie istniał, bo przed wojną był podzielony między Polskę (później pod okupacją III Rzeszy) i ZSRR.
nie mam nic do ukrainców ale nie przesadzaja ze mamy tyle wspolnych rzeczy...kraj jak kraj...ale gloryfikowanie przez Andżeja Ukrainy to jakies nieporozumienie. gosc sie brata z slabymi kraikami ktore sa bezbronne zamiast bratać sie z mocnymi tak zebysmy nalezeli do grupy mocnych panstw. to jest prawdziwy ból dooopy
Z Ukrainą nie mamy nic wspólnego? Tak, rzeczywiście "nic" - z wyjątkiem historii, granicy, wymiany handlowej, turystycznej itp., a przede wszystkim interesów strategicznych w kontekście Rosji. Ludobójstwo było dokonane przez nacjonalistów ukraińskich i część miejscowej ludności a nie przez "kraj", który wówczas nie istniał, bo przed wojną był podzielony między Polskę (później pod okupacją III Rzeszy) i ZSRR.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie mam nic do ukrainców ale nie przesadzaja ze mamy tyle wspolnych rzeczy...kraj jak kraj...ale gloryfikowanie przez Andżeja Ukrainy to jakies nieporozumienie. gosc sie brata z slabymi kraikami ktore sa bezbronne zamiast bratać sie z mocnymi tak zebysmy nalezeli do grupy mocnych panstw. to jest prawdziwy ból dooopy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane