Kaczyński od lat stosuje ten sam schemat: selektywna interpretacja faktów, wzmacniana przez domniemania, niedopowiedzenia i operowanie ładunkiem emocjonalnym. Podobnie jak w przypadku jego wypowiedzi na temat Radosława Sikorskiego i Anne Applebaum, brakuje tu logicznej spójności. Kaczyński nie przedstawia dowodów ani rzeczowej krytyki; operuje aluzjami, budując obraz „zagrożenia”, którego nikt nie jest w stanie empirycznie zweryfikować.
Kaczyński od lat stosuje ten sam schemat: selektywna interpretacja faktów, wzmacniana przez domniemania, niedopowiedzenia i operowanie ładunkiem emocjonalnym. Podobnie jak w przypadku jego wypowiedzi na temat Radosława Sikorskiego i Anne Applebaum, brakuje tu logicznej spójności. Kaczyński nie przedstawia dowodów ani rzeczowej krytyki; operuje aluzjami, budując obraz „zagrożenia”, którego nikt nie jest w stanie empirycznie zweryfikować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do sądu z dziadem i niech odszczeka insynuacje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane