Agenci zainteresowani Naszym katolickim grajdołem, ozłocą go w każdy możliwy sposób. Wbrew pozorom istotne jest, czy snus pochodzi z Rosji, czy z Izraela. Grunt by alfi wciągał towar oryginalny, nie mieszany.
Mój kolega pracował jakiś czas w Szwecji, tam co trzeci facet brał snusy, i to wcale nie jest żaden narkotyk, tylko substytut paperosów. Nie bronię wcale Nawrockiego, bo jest mi on oboijętny, ale snus, to nic złego, przynajmniej w Skandynawii, a uczepili się tego, jakby nie wiem, co to było.
Jeśli MUSI go brać, nawet w światłach kamer, to jest zwyczajnie uzależniony. Na pewnym poziomie dyplomacji/rozmów, publiczne ćpanie, nawet jeśli to jest "tylko" nikotyna, która swoją droga jest jedną z najbardziej uzależniających substancji, po prostu dyskwalifikuje człowieka jako poważnego rozmówcę. To tak jakbyś [niech będzie przykład zrozumiały dla Ciebie] w kościele, na mszy chlał piwo, zagryzał kebsem, a w trakcie przemienienia głośno bekał albo puszczał bąkiewicze. Zwyczajnie, tak się nie robi, nie i już. Btw. Diabli wiedzą co on miał za dodatki w tych swoich samoróbkach ;)
Agenci zainteresowani Naszym katolickim grajdołem, ozłocą go w każdy możliwy sposób. Wbrew pozorom istotne jest, czy snus pochodzi z Rosji, czy z Izraela. Grunt by alfi wciągał towar oryginalny, nie mieszany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli coś na wzór Theodor Gilbert Morell!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój kolega pracował jakiś czas w Szwecji, tam co trzeci facet brał snusy, i to wcale nie jest żaden narkotyk, tylko substytut paperosów. Nie bronię wcale Nawrockiego, bo jest mi on oboijętny, ale snus, to nic złego, przynajmniej w Skandynawii, a uczepili się tego, jakby nie wiem, co to było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Gumy nicorette też mają nikotynę, a nikt jej nie zabrania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli MUSI go brać, nawet w światłach kamer, to jest zwyczajnie uzależniony. Na pewnym poziomie dyplomacji/rozmów, publiczne ćpanie, nawet jeśli to jest "tylko" nikotyna, która swoją droga jest jedną z najbardziej uzależniających substancji, po prostu dyskwalifikuje człowieka jako poważnego rozmówcę. To tak jakbyś [niech będzie przykład zrozumiały dla Ciebie] w kościele, na mszy chlał piwo, zagryzał kebsem, a w trakcie przemienienia głośno bekał albo puszczał bąkiewicze. Zwyczajnie, tak się nie robi, nie i już. Btw. Diabli wiedzą co on miał za dodatki w tych swoich samoróbkach ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest dealer, a nie ma męskiej qrwy. Albo ma Nadstawny dwa etaty?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
🤔, to lepiej już prezydent niech chodzi z lekarzem... Będzie mniej podejrzane😂.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda jak spełniony ministrant z powołaniem ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"powołanie" - idealna nazwa na markę korków anal...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane