Krzywomo**y Mateusz miał lepszy sposób. Najpierw przekazywał ziemię kościołowi za symboliczną złotówkę, lub za znacznie zaniżoną cenę. Później odkupował tę ziemię za śmieszne pieniądze. Podobnie robił z budynkami. Na koniec przepisał wszystko na żonę i stwierdził że wszyscy mogą mu naskoczyć.
Krzywomo**y Mateusz miał lepszy sposób. Najpierw przekazywał ziemię kościołowi za symboliczną złotówkę, lub za znacznie zaniżoną cenę. Później odkupował tę ziemię za śmieszne pieniądze. Podobnie robił z budynkami. Na koniec przepisał wszystko na żonę i stwierdził że wszyscy mogą mu naskoczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane