Reklama
Reklama

Komentarze

1
A
abababa2 🎖️ Snajper
2 godziny temu

a teraz kilka luźno powiązanych z tym tematem informacji, o których nikt jakoś nie wspomina: faktycznie na kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym, bez trybu pilnego, na nfz trzeba czekać około 1,5 roku, przy znieczuleniu miejscowym, czas, z tego co kojarzę, to ostatnio 2 miesiące+ (w zależności od szpi...

a teraz kilka luźno powiązanych z tym tematem informacji, o których nikt jakoś nie wspomina: faktycznie na kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym, bez trybu pilnego, na nfz trzeba czekać około 1,5 roku, przy znieczuleniu miejscowym, czas, z tego co kojarzę, to ostatnio 2 miesiące+ (w zależności od szpitala), a jeśli to jest na cito (np. dla pacjentów z rakiem) to czasem wystarczy tydzień albo dwa. terminy badania czasem ulegają skróceniu - recepcja dzwoni i wypycha ludzi, żeby nie było wolnych okienek, więc czasem z tych kilku miesięcy faktycznie robią się tygodnie.

0

Zglos komentarz

A
abababa2 🎖️ Snajper
2 godziny temu

niestety to "załatwianie" badań i przyspieszanie terminów w szpitalach jest dość powszechne - większość stałych bywalców śmieje się, że kto ma rodzinę pracującą w szpitalu, ten już wygrał na loterii. niestety mentalność załatwiacza i cwaniactwo wyuczone jeszcze w PRLu wciąż jest tam żywe. no i teraz...

niestety to "załatwianie" badań i przyspieszanie terminów w szpitalach jest dość powszechne - większość stałych bywalców śmieje się, że kto ma rodzinę pracującą w szpitalu, ten już wygrał na loterii. niestety mentalność załatwiacza i cwaniactwo wyuczone jeszcze w PRLu wciąż jest tam żywe. no i teraz diabli wiedzą, czy ktoś "pomógł" Pępek bo mógł i zrobił jej tym niedźwiedzią przysługę, czy ktoś zrobił to żeby ją wkopać - jakoś ostatnio wpisuje się to w schemat działania pisowskiej opozycji, czy po prostu tak się dziwnie złożyło - co jest mało prawdopodobne. poczekamy i zobaczymy co z tego wyjdzie.

0

Zglos komentarz

A
abababa2 🎖️ Snajper
1 godzina temu

aaa i w tej całej historii opisanej przez gazety nie pasuje mi jeszcze jednego: przy badaniu ze znieczuleniem ogólnym (na które czeka się to 1,5 roku), mniej więcej ~tydzień przed, pacjent ma obowiązkową konsultację z anastezjologiem, więc "przyjść sobie tylko na badanie" raczej nie można. coś tu je...

aaa i w tej całej historii opisanej przez gazety nie pasuje mi jeszcze jednego: przy badaniu ze znieczuleniem ogólnym (na które czeka się to 1,5 roku), mniej więcej ~tydzień przed, pacjent ma obowiązkową konsultację z anastezjologiem, więc "przyjść sobie tylko na badanie" raczej nie można. coś tu jest dziwnego, albo badanie było inne niż to opisane.

0

Zglos komentarz

Reklama