Podobne posty
Komentarze
2a teraz kilka luźno powiązanych z tym tematem informacji, o których nikt jakoś nie wspomina: faktycznie na kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym, bez trybu pilnego, na nfz trzeba czekać około 1,5 roku, przy znieczuleniu miejscowym, czas, z tego co kojarzę, to ostatnio 2 miesiące+ (w zależności od szpi...
a teraz kilka luźno powiązanych z tym tematem informacji, o których nikt jakoś nie wspomina: faktycznie na kolonoskopię w znieczuleniu ogólnym, bez trybu pilnego, na nfz trzeba czekać około 1,5 roku, przy znieczuleniu miejscowym, czas, z tego co kojarzę, to ostatnio 2 miesiące+ (w zależności od szpitala), a jeśli to jest na cito (np. dla pacjentów z rakiem) to czasem wystarczy tydzień albo dwa. terminy badania czasem ulegają skróceniu - recepcja dzwoni i wypycha ludzi, żeby nie było wolnych okienek, więc czasem z tych kilku miesięcy faktycznie robią się tygodnie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety to "załatwianie" badań i przyspieszanie terminów w szpitalach jest dość powszechne - większość stałych bywalców śmieje się, że kto ma rodzinę pracującą w szpitalu, ten już wygrał na loterii. niestety mentalność załatwiacza i cwaniactwo wyuczone jeszcze w PRLu wciąż jest tam żywe. no i teraz...
niestety to "załatwianie" badań i przyspieszanie terminów w szpitalach jest dość powszechne - większość stałych bywalców śmieje się, że kto ma rodzinę pracującą w szpitalu, ten już wygrał na loterii. niestety mentalność załatwiacza i cwaniactwo wyuczone jeszcze w PRLu wciąż jest tam żywe. no i teraz diabli wiedzą, czy ktoś "pomógł" Pępek bo mógł i zrobił jej tym niedźwiedzią przysługę, czy ktoś zrobił to żeby ją wkopać - jakoś ostatnio wpisuje się to w schemat działania pisowskiej opozycji, czy po prostu tak się dziwnie złożyło - co jest mało prawdopodobne. poczekamy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aaa i w tej całej historii opisanej przez gazety nie pasuje mi jeszcze jednego: przy badaniu ze znieczuleniem ogólnym (na które czeka się to 1,5 roku), mniej więcej ~tydzień przed, pacjent ma obowiązkową konsultację z anastezjologiem, więc "przyjść sobie tylko na badanie" raczej nie można. coś tu je...
aaa i w tej całej historii opisanej przez gazety nie pasuje mi jeszcze jednego: przy badaniu ze znieczuleniem ogólnym (na które czeka się to 1,5 roku), mniej więcej ~tydzień przed, pacjent ma obowiązkową konsultację z anastezjologiem, więc "przyjść sobie tylko na badanie" raczej nie można. coś tu jest dziwnego, albo badanie było inne niż to opisane.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szpital po wewnętrznej kontroli szpital stwierdził, że przyspieszenie terminu było nieuzasadnione. Wysłał w tej sprawie do posłanki pismo upominające, więc wyklucza to twoje spekulacje, że takie przeskoczenie kolejki to coś normalnego. Masz rację, że koleżanka,która zapisała panią poseł na badanie w...
Szpital po wewnętrznej kontroli szpital stwierdził, że przyspieszenie terminu było nieuzasadnione. Wysłał w tej sprawie do posłanki pismo upominające, więc wyklucza to twoje spekulacje, że takie przeskoczenie kolejki to coś normalnego. Masz rację, że koleżanka,która zapisała panią poseł na badanie wyświadczył a jej niedźwiedzią przysługę, ale z sugerowaniem, że ktoś z PiSu zrobił to żeby ją wkopać to trochę cię poniosło. Położna, która zapisała panią Pępek na badanie również jest związana z KO. Faktycznie pani Pępek nie musiała prosić o przyspieszenie badania, ani nawet o tym wiedzieć. Może lokalna działaczką chciała się przypodobać pani poseł i stąd jej nadgorliwość. Gdyby posłanka przyjęła z pokorą upomnienie szpitala, zapewne nawet byśmy nie usłyszeli o tej sprawie, lecz ona po otrzymaniu pisma złożyła serię interpelacji w których ostro krytykowała zarząd, choć do tej sytuacji z badaniem publicznie wspierała placówkę.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodam jeszcze, że pani Pępek powinna zgłosić tą sprawę do prokuratury, bo choć wpychanie się w kolejkę jest naganne, to informacja o terminie badania lub zabiegu jest objęta tajemnicą lekarską. Ktokolwiek ujawnił ją mediom powinien ponieść konsekwencje. Kolega Bekaj może mieć inne zdanie w tej kwest...
Dodam jeszcze, że pani Pępek powinna zgłosić tą sprawę do prokuratury, bo choć wpychanie się w kolejkę jest naganne, to informacja o terminie badania lub zabiegu jest objęta tajemnicą lekarską. Ktokolwiek ujawnił ją mediom powinien ponieść konsekwencje. Kolega Bekaj może mieć inne zdanie w tej kwestii, bo ostatnio spierał się z innym użytkownikiem pod moim postem, że coś takiego tajemnicą nie jest. Ale wtedy chodziło o zabieg Kaczyńskiego, a wiadomo że Bekaj wzorem obiektywizmu nie jest 😁
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z tym wkopywaniem, bardziej chodziło mi o aspekt, który poruszyłeś: z jednej strony dopuszcza się do takiego "przyspieszonego" badania, zamiast go skasować/przesunąć albo odwołać, a z drugiej głośno o tym trąbi ujawniając tajemnicę lekarską. kto normalny sprawdza kiedy i jakie badania (niby objęte R...
z tym wkopywaniem, bardziej chodziło mi o aspekt, który poruszyłeś: z jednej strony dopuszcza się do takiego "przyspieszonego" badania, zamiast go skasować/przesunąć albo odwołać, a z drugiej głośno o tym trąbi ujawniając tajemnicę lekarską. kto normalny sprawdza kiedy i jakie badania (niby objęte RODO i tajemnica lekarską) wykonuje "celebryta" albo polityk szpitalu, jak nie po to, żeby jemu/jej dowalić. co do samego przyspieszania badań z miesięcy na tygodnie, to po prostu fakt na oddziałach endoskopii - wystarczy, że posiedzisz chwilę koło recepcji takiego i pewnie usłyszysz jak obsługa dzwoni po pacjentach i proponuje im zmiany terminu - przynajmniej tak było za każdym razem kiedy ja tam byłem.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa jest sprzed ponad roku. Nagłośniono ją dopiero teraz, bo pewnie przy okazji afery Kacprzyka ktoś (prawdopodobnie ze szpitala) "przypomniał" sobie, że miała miejsce taka sytuacja i postanowił "dołożyć do pieca". Tak jak pisałem wcześniej, ta sprawa pewnie by nie wypłynęła, gdyby pani Pępek oka...
Sprawa jest sprzed ponad roku. Nagłośniono ją dopiero teraz, bo pewnie przy okazji afery Kacprzyka ktoś (prawdopodobnie ze szpitala) "przypomniał" sobie, że miała miejsce taka sytuacja i postanowił "dołożyć do pieca". Tak jak pisałem wcześniej, ta sprawa pewnie by nie wypłynęła, gdyby pani Pępek okazała trochę skruchy i nie zaczęła nękać szpitala interpelacjami w rewanżu za pismo upominające.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniała dodać ,że trzeba posiadać leg*tymację członkowską partii politycznej Koalicji Obywatelskiej.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane