Kto choć trochę zna historię to wie że Niemcy i Rosja to naturalnie sprzymierzeńcy . Nawet teraz rząd jest niby anty rosyjski ale przedsiębiorcy już że zniecierpiwieniem tuptaja nóżkami aby biznesy robić
trzeba być thebillem, żeby uważać, że niemieccy socjaldemokraci i rosyjscy bolszewicy maja coś ze sobą wspólnego. Bolszewizm (zwłaszcza narodowy, wielkorosyjski) jest bardzo bliski faszyzmowi. A o partie neofaszystowskie w Europie to trzeba pytać pewnego agenta Stasi o pseudonimie Pinokio - onże robił sobie z nimi wzajemnego lodzika, kiedy kacapy grzały już silniki czołgów przezd atakiem na Ukrainę.
Pinokio to jeszcze nic. Pewien rudy agent robił sobie lodzika z samymi kacapami kiedy grzali już silniki czołgów przed atakiem na Ukrainę, a konkretnie przed aneksją Krymu, prowadząc tzw. politykę "resetu".
Kto choć trochę zna historię to wie że Niemcy i Rosja to naturalnie sprzymierzeńcy . Nawet teraz rząd jest niby anty rosyjski ale przedsiębiorcy już że zniecierpiwieniem tuptaja nóżkami aby biznesy robić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe to na pewno nie przypadek od 200 lat to knuli 😂😁
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedna Rosja i AfD = prawica. Przypadek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co z tego wynika? Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF) i Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) = lewica. Przypadek? 🤷
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba być thebillem, żeby uważać, że niemieccy socjaldemokraci i rosyjscy bolszewicy maja coś ze sobą wspólnego. Bolszewizm (zwłaszcza narodowy, wielkorosyjski) jest bardzo bliski faszyzmowi. A o partie neofaszystowskie w Europie to trzeba pytać pewnego agenta Stasi o pseudonimie Pinokio - onże robił sobie z nimi wzajemnego lodzika, kiedy kacapy grzały już silniki czołgów przezd atakiem na Ukrainę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pinokio to jeszcze nic. Pewien rudy agent robił sobie lodzika z samymi kacapami kiedy grzali już silniki czołgów przed atakiem na Ukrainę, a konkretnie przed aneksją Krymu, prowadząc tzw. politykę "resetu".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane