denerwowanie się w takich sytuacjach zazwyczaj nie pomaga. po prostu nadszedł moment na lekcję życia - zawaliłeś/łaś, więc trzeba ponieść konsekwencje - ty bez obiadu (albo robisz coś sobie sam/a), a reszta zamawia np. pizze. brutalne ale skuteczne.
Niedawno właśnie byłem na ostatniej wizycie. Godzinę przed planowym rozpoczęciem pracy lekarza już było 10 osób. Przyjechał godzinę po terminie otwarcia. 3 godziny później w końcu wejście do gabinetu. Po 10 min. pier.olenia o niczym 400 stówki w rękę. "Do zobaczenia za miesiąc". I tak się qrwa żyje! Lekarzem trzeba było zostać a nie jakąś biurwą, czy budowlańcem. A teraz sobie policzcie - było ok. 30 osób. Każda to 4 stówki. I jak żyć za takie grosze???
Miło poczytać tak miłe wiadomości o utylizacji prawacko-islamskich morderców i faszystów, wychodzące spod ręki polskiego prawaka!