Największe nieroby wśród nauczycieli to nauczyciel religii a zaraz za nim nauczyciel WFu. Mój nauczyciel WFu nawet nie interessował się dziećmmii oboje rzucilii po piłce swoiim klasom. A sammi poszli do kanciapy na 45 minut. I tak było podczas każdej lekcji WFu w latach 90. Dlatego ja też gdy tylko sprawdzili obecność i poszli do kanciapy to przebierałem się z dresu spowrotem na dzinsy i szedłem do domu. Tylko głupie prawakii biiegały za piłką.
a dla jeszcze ostrzejszych "graczy" jest kolekcja Nawrocky, do której może będą dorzucać Snus w gratisie ;)