znam to z autopsji... kiedy po tym, jak zmarł mój brat, rozwiesiliśmy na osiedlu klepsydry, kilku sąsiadów poza złożeniem kondolencji dopytywało, czy samochód i mieszkanie będą do wzięcia... a byli i tacy, którzy o to pytali na pogrzebie, ledwie urna w grobie spoczęła... ludzie to hieny...
tia tyle kasy a ściany od butelki i wałka we wzorki... niech zainwestuje w co potrzeba