Coś strasznego. Kim jest ten kmiot mówiący? Metoda dla de**li: przedstawić zestaw wyssanych z palca tez, uznać je za prawdziwe, choć aż biją po oczach że są fałszywe, a na końcu oprzeć o nie swoje przesłanie. Sam nie wiem, kto jest większym de**le, ten kto to przygotował, ten kto to wypowiada, ten kto to wrzucił, czy ten kto by się na to złapał. A wg mnie najlepsze jest to, że mentzen ma swoje wady, ale żadna z podanych nią nie jest.
miał szczęście, że nie trafił na większego osobnika ;)