Zakładając, że szeryf blokuje kończący się pas aż do zwężenia, za nim jadą grzecznie jak ich niektórzy zwą "cwaniaki", w chwili dojazdu kolumny do końca i tak trzeba jechać na suwak. Jaki zatem sens ma regulowanie ruchu przez szeryfa skoro w efekcie i tak wykorzystywane będą do końca oba pasy. Szach mat obrońcy lewego pasa!
Aż głupio czyta się te komentarze, wy wszyscy zartujecie czy tak serio?. Deser podany jest genialnie. Widać mało kto był w dobrej restauracji, wszyscy chcą dużo i tanio, to jedyny standard, a obrus jest czysty i na pewno wyrzucany po wszystkim. A teraz wszyscy do kebaba.
Nie jestem pewien ale chyba jak wiozą martwego wyłączają sygnał.