Wiocha, wiocha dla Was...
Ja bym z całkowitą chęcią przerzucił się na takie jedzenie. Jest świeże, dobre, nie szkodzi i nie trzeba czekać godziny na przyrządzenie no i przede wszystkim jest tańsze.
Ale żyjcie dalej w swoim własnym idealnym świecie, żryjcie podgnitą wieprzowinę niskiej jakości, przyprawiajcie solą drogową, smarujcie kiepski chleb masłem z tysiącem emulgatorów i pasztetową z momu, popijajcie sokami bez soku w środku. A swoim dzieciom na obiad przygotujcie pyszne schabowe z nafaszerowanych antybiotykami kurczaków z chowu klatkowego.
Życzę smacznego!
Jak go nagle wszyscy popierają, choć jeszcze niedawno uważali za wariata. A przecież poglądów nie zmienił od kilkunastu lat. Niejednokrotnie słusznych poglądów.
Co wy takie fazy z malym 0,5? Przeciez to nawet ja wypije (tylko ze z dwoch szklanek a nie butelki) tyle wodki i nawet blackouta nie bede mial. PS. Testowalem
po co koles wsiada na cbr 929, z takimi umiejetnosciami jazdy powinien zaczynac od virago 250 ;D