Znając życie pies to pretekst, widać że ta ''blondyna'' ma coś z głową i problem z wysłowieniem się. Pies raczej na wygłodzonego, zakleszczonego nie wygląda. Współczuję temu starszemu małżeństwu takiej sąsiadki wariatki ...
Weż się koleszko za normalną pracę a nie będą cie nachodzić -recepta jest prosta .I nie wciskaj syfu że normalny interes,bo jaki był powód że nie chciałeś siępoddać badaniom????
Znając życie pies to pretekst, widać że ta ''blondyna'' ma coś z głową i problem z wysłowieniem się. Pies raczej na wygłodzonego, zakleszczonego nie wygląda. Współczuję temu starszemu małżeństwu takiej sąsiadki wariatki ...