Jak ja lubie takich pajaców, a potem zonk jak jednak wysiadam, okazuje się ze jednak jestem 3 x większy niż się spodziewał i zaczynaja przepraszać, a jak sami nie chcą to tylko słyszą "przeproś i w....j albo Cię zaraz poskładam frajerze" i jakoś tak wymiękają, a Ci co najwięcej kozaczą to nagle policją się zasłaniają hahaha
Największy złodziej za czasów PRL. Oddaj kasę frasyniuk co ukradles solidarności.