30 tysięcy miesięcznie za seks i zero PIT-u? Fiskus odpowiada, ale jest jeden haczyk
Gdyby się okazało, że z Twoich znajomych proponuje regularne spotkania intymne za 20–30 tys. zł miesięcznie, pierwsze pytanie brzmi zwykle: „Jak to możliwe?”. Warto zadać inne: „A co z podatkiem?”. Odpowiedź skarbówki brzmi zaskakująco korzystnie, ale nie jest przepustką do wpisywania dowolnych przelewów w rubrykę „życie prywatne”.