Minister w sumie też, a juz tym bardziej prezio, albo jakiś tam wódz narodu. Byleby tylko byli z pisu, albo mieli starą lub szwagra z tej szemranej partyjki cudaków.
Prawda jest taka, że jak ich fundacje dostawały siano, to siedzieli cicho. Jak dostają fundacje "prawicowe" to jest wrzask. Może warto przedyskutować temat finansowania NGO jako taki?
Nikt, niczego nie będzie oddawał, nawet siedzieć nikt nie pójdzie