"Strachem przed wojną można zarządzać i można uprawiać politykę. Odnoszę wrażenie, że rząd świadomie budował stopniowo narastające poczucie zagrożenia i wprost grozy. To wydawało się niezrozumiałe i niestosowne, kiedy dotyczyło grupki migrantów pomiędzy granicą Polski i Białorusi czy potem dzieci z Michałowa szarpanych niepotrzebnie – zauważył Komorowski. Powstał obraz, jakoby państwo polskie uruchomiło wszystkie siły przeciwko nieszczęsnym ludziom zamkniętym w potrzasku pomiędzy polską i białoruską granicą" – dodał.
Jak już tak wyciągacie to sprawdźcie proszę legalność działań Komorowskiego jako pełniącego funkcję prezydenta po śmierci Kaczyńskiego i poczytajcie Konstytucję, dokładnie art. 131. Potem połączcie fakty. Tylko tyle.
'My tm chodnikiem otwieramy oczy niedowiarkom! ... To jest nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!'...... Szkoda, że już nie ma Barei...
I bardzo dobrze. Chrzest-kasa, komunia-kasa, ślub-kasa, rozwód-kasa, śmierć-kasa. Po co płacić. Te produkty będą dostępne tylko dla PiSowskich milionerów.
Po co kapelanie w zawodowym woju gdy nie ma wojny i żołnierze nie giną masami. A gdyby wybuchła wojna to na pewno znajdzie się jakiś ksiądz na ochotnika. Nie rozumie po co prawaki muszą mnie tak doić jako podatnika na tych kapelanów w czasie pokoju.
Interwencja ale w czyim imieniu dokąd ci co czekają pod granicą chcą iść do nas nie oni chcą do niemca to w czyim imieniu oni interweniują kto powiedział kilka lat temu zapraszamy do nas , zapraszali ale już nie chcą więcej gości brak słów
Janek jak chcesz aby jakiś samuraj się ulitował i pomógł Ci spełnić Twoją obietnicę, obcinając ten pusty łeb, to wizyta ma być w kimonie a nie Kimowie i trzeba jechać do Japonii a nie na Ukrainę.
Jak zemże to taż tam stanie dwa razy większy