Oni nie mówili, ale inni mówili. A ci wszyscy, którzy uwierzyli PiSowi i na nich głosowali, a potem dostaną po kieszeni, mogą mieć tylko do siebie pretensje... choć znając życie, i tak obwinią o to opozycję.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Taka ciekawostka. Moje poglądy przechylają się raczej w stronę prawicy, ale patrząc na ten tekst, wnioskuję, że jestem lewakiem, bo zgadzam się z większością tego, co jest tu napisane.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
A ja na spokojnie , ,bez napinki jak co rano, przy porannej pysznej kawce czekam na ten wrak, co go ruskie dzień po wyborach mieli w zębach przynieść. I zastanawiam się co dzień przyniesie. Jaka PiSowską aferę odkryją najbliższe godziny. Czy będzie to zwykła afera dnia, czy może afera tygodnia a nawet miesiąca? Który tam katolicki pisowski kryształ okaże się zwykłym przygłupem , chamem a może jak nas najnowsza historia uczy, nawet zakłamanym złodziejem mienia publicznego. Pozdrawiam serdecznie
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Biuletyn Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu:W dniu 19.04.1979 Jacek Pałasiński został zarejestrowany pod nr 25826 przez SB z Sekcji IV Wydz. III KS MO jako kandydat na Tajnego Współpracownika (kTW), W dniu 4.06.1980 Jacek Pałasiński został zarejestrowany pod nr 27803 jako "zabezpieczenie osoby". Tej rejestracji dokonała SB z Wydz. III-2 KS MO. Tyle w temacie.
Od tego dzikiego seksu, prezes myli buty.