★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
za późno... Dług urósł nie starczyło na koszty kredytu. Pan Zbigniew rozchorował się, trafił do mieszkania komunalnego. Próbował jeszcze walczyć mimo że opuściła go rodzina. Alarmował dziennikarzy. Niestety, wkrótce przegrał walkę z chorobą nie doczekawszy sprawiedliwości. Po zabiegach posłanki sprawa działań komornika trafiła do prokuratury ta jednak ją umorzyła. Odpowiedzialny za nadzór nad sprawiedliwym egzekwowaniem prawa sędzia Juszczyszyn mógł odetchnąć z ulgą, podobnie jak komornik: pokrzywdzony zmarł, odwoływać się już nie będzie. A Nadzwyczajna Kasta nadal Bezkarna...WESOŁYCH Świąt...
Duda obłuda