Terlikowski: Katolicy w Polsce są dziś mniejszością. Mogą nas mylić statystyki, ale katolicy w Polsce są dziś mniejszością, do tego niestety niezbyt znaczącą intelektualnie czy duchowo - mówi Tomasz Terlikowski (wiekszosc to parafianie...parafianin - mężczyzna ze wsi, bez ogłady, wykształcenia, zacofany)
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Taaaak, za to Rosja z faszystowsko-totalitarną władzą jest dobra. Ciemnemu ludowi kaganiec i miskę z ziemniakami, zaś panom złoto i dzieci do gwałcenia. Nieposłusznym Syberia. Oto sny o potędze oszczanego dziada.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Wsztsto co teraz wydaje TK to prawacko-katolicka g**jówka. Na pewno przez myślących samodzielnie zostanie zignorowana. Ile jeszcze prawacko-katolickiego g**ju zostało po oszczanym dziadzie do posprzątania?
Może najwyższy czas uruchomić prokuraturę, postawić przed sądem te kreatury i każdego, któremu udowodni sie jakie kolwiek konszachty z Rosją, wsadzić na długie lata do pierdla, pozbawić praw obywatelskich i zarzadzić przepadek mienia.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Marzeniem oszczanego dziada jest ustrój faszystowskiej Rosji z dziedziczeniem fotela furrea. A tu przyjechał Tusk na białym koniu, jak się śmiał oszczany cap i odebrał prawacko-katolickim warchołom i złodziejom władzę. Wysłali Szmydta jako sondę do badania białoruskiego raju.
Zapytano Hiszpana co zawdzięcza wejściu Hiszpanii do UE. Hiszpan odpowiedział: " w końcu nie muszę jeść tylko te znienawidzone ziemniaki.." W raju prawacko-katolickich de**li, czyli w Białorusi, gdyby nie ziemniak to 50% społeczeństwa by głodowała.
Wszyscy byli i są pachołkami rosji, niemiec czy usa. Wśród nich nigdy od lat nie było nikogo propolskiego, a jeśli ktoś był to go wykończyli. Polska nigdy nie miała przyjaciół. Najlepszy przykład to konferencja Jałtańska z 45 roku. Nasi "przyjaciele" czyli usa i anglia sprzedal nas stalinowi. A teraz znowu są "przyjaciółmi".
Oto pisowscy przedstawiciele komunizmu. Ich miejsce to wschód, nie demokracja.