Akurat tutaj bym aż tak nie protestował, ponieważ często bywałem w restauracjach i po 21 widoczny jest pewien trend. Wraz ze wzrostem alkoholu we krwi (a wiadomo, co sięr robi w restauracji wieczorem - pije) następuje ściąganie maseczek, większa "wylewność" klientów, a nawet brak mycia rąk.
raczej tam jest napisane: Parodie aż tenis prać
nie ten szkodzi św g ojej
kahy on Miłuje ofermom
Ale to co tu napisane trzeba byłoby to zinterpretować jako wiesz na lekcji języka polskiego,
co autor miał na myśli.
W waszych Lidlach też tak jest, że kasjerzy są jak roboty? U mnie jest tak, że jak kasują moje zakupy to nie ma z nimi kontaktu, a jak coś mówią to nie do mnie tylko do kogoś przez interkom... Na koniec nawet nie podają sumy tylko patrzą na mnie co wyciągnę czyli czy zapłacę kartą, blikiem, lidlpayem czy gotówką. Po czym od razu zaczynają kasować następnego klienta. Niby mi to nie przeszkadza ale czuję się jakoś dziwnie.
szkoła specjalna na przepustce?