półgłówkom poniżej: nikt by się religii nie czepiał, gdyby to religianci nie domagali się ustanawiania prawa pod swoje bezzasadne widzimisię, nie okradali państwa(czyli wszystkich), nie uwazali, że mają prawdę objawioną i bezdyskusyjną z definicji. nalezy więc bezpodstawnośc tych roszczeń obnażać, ich smieszność piętnować, w imię powrotu do normalności, gdzie żeby jakiś pogląd przedstawić jako ważki, trzeba mieć na to inne argumentu prócz BO TAK.
Chyba nie. Cera raczej wskazuje na dyktę i borygo.