Gó**o prawda, o czym zapominają często mamuśki pchając swoje dzieci do "ułożonych grzecznych" piesków które "muchy by nie skrzywdziły" a potem płacz bo dziecko nie ma pół twarzy bo piesio odgryzł. Poczytajcie sobie trochę na necie. To są zwierzęta i choćby nie wiem jak wytresowane to zawsze trzeba mieć gdzieś z tyłu czerepu, że to nadal jest zwierzę.
To fotografia mojego znajomego o ksywce Trolex. Bardzo fajny gość z wielkim dystansem do siebie i z kapitalną znajomością fotoshopa...