Wkurza mnie takie generalizowanie i nazywanie zwyklej ludzkiej tolerancji i troche wspolczucia poprawnoscia polityczna. Gdyby kazdy czlowiek byl na tyle madry i otwarty umyslowo i ocenial ludzi po ich czynach a nie wygladzie, pochodzeniu, stereotypach czy orientacji to nie bylo by problemu. Ale wiekszosc ludzi jest glupia i tak ograniczona w swoich przekonaniach,ze sie nie da. Chu j mnie to obchodzi czy jestem poprawny politycznie czy nie. Lubie ludzi dobrych i pomagam potrzebujacym jak moge. A czy jest czarny, mowi po arabsku, jest gejem, zydem, Niemcem, chinczykiem, Polakiem czy zyrafa to
Podglądus pospolitus zwany również jako dewiantus mały.