Hokku, to zakrawa: w jednym miejscu piszesz, że do religii racjonalizmu stosować nie wolno, bo to na nic, z czym się zgadzam. w innym racjonalnie próbujesz religię jakąkolwiek uzasadniać... to właśnie skutek tego konfliktu: świat obserwowalny nie wskazuje i nie może wskazywac na istnienie bogów, bo by bogami być przestali, a wiara stała by się wiedzą. toteż religia skazana jestna banicję coraz dalszą z racji właśnie takich założeń, zbyt głęboko wpisanych,by teraz próbować na grobem rozpaczliwie żenić jedno z drugim. Aborygeni tak robili, ze złym skutkiem kulturowym. przetrwali, to tyle.
Stoliczku przykryj mnie!