I bardzo dobrze, że są wizy - inaczej by USA zalała fala nie mówiących po angielsku ludzi, koczujących na dworcach (tak jak było z UK) i był by obciach o skali globalnej.
Bardziej to wina tej całej okolicznej hołoty, która sobie śmietnik zrobiła za publiczne pieniądze, bo nie stać na kosz z firmy. Lekarstwem jest kamera zakamuflowana na drzewie która uruchamia się na czujnik ruchu. Później w gminie foto delikwenta i niech wskazują po imieniu i nazwisku wieśniaka jednego z drugim...
Mam wychowawcę, 49 lat, ma gg, gra w WOT'a i inne gry. Coś dziwnego?