Chyba wolałbym jeść z podłogi. A tak w ogóle to niezły biznes. Kiedyś były obrazki na ścianę a teraz widzę talerze, zapalniczki, kubki, ciapki, skarpetki, ciekawe co jeszcze wymyślą, a raczej skopiują z gadżetów innych postaci show businessu. O cudownie rozmnażających się relikwiach nie wspominam.
Nie wie jak napisać żyrandol, ale wie co to szkło uranowe? Ciekawe. Druga sprawa, to trochę średni pomysł by mieć żyrandol który świeci w ciemności nawet bez prądu...
Z prawackich turystów nie jadłbym bo jeszcze przejdzie na mnie ich głupota. Już wolę wieprzowinę albo wegerarianizm bo rośiny są mądrzejsze. Bo nie mają zacznej głupiej inteligencji która ich czasem pakuje do kościoła.
A kto by wytrzymał w domu w Weekend i tylko słyszał po ciężkim tygodniu pracy. A przesun się bo odkurzam a poobieraj ziemniaki na obiad a wywieś pranie a wynieś śm***ie. Już lepiej zostać wybakiem i wracać do domu po weekendzie.
Przyjechała młoda para wypożyczonym Betlejem taki fakt