zależy czyje to dziecko w tej firmie. Jak sprzątacza - czyli etat równoległy to możesz co najwyżej poprosić go o zastąpienie na dyżurze. Sprawa się klaruje przy kierowniku. Tu już masz więcej dni wolnych na żądanie i premie uznaniowe. Szef była by już bajka, ale widząc co piszesz, nie podejrzewam podobnych koneksji. Za to listonosz albo dico-romeo, to zawszee 500+, nawet na bezrobociu
Zlomy zostana zlomami. Pomijam fakt ze wszystkie auta sie psuja, ale generalnie te < 400tys to trudno nazwac samochodami. Ten kto ma, ten wie o co chodzi.
Jurku masz władzę jak Prezes w swej partii.