Ta durna strona w zeszłym tygodniu zostałam usunięta. Ale batalia z FB była trudna, bo najpierw nie chcieli jej usunąć. Dopiero argumenty łamania ustawy o ochronie zwierząt dotarły.
Pani Ireno 13 kwietnia 2010 Pożegnała się Pani z czytelnikami i miała zawiesić wystąpienia w necie?? Jak to się ma do dalszych blogów i opluwania ludzi którzy nie są nawet przeciw PIS ale nie są za PIS. "Ale teraz skończyła się moja Polska. Coś we mnie umarło wraz z tymi , którzy zginęli pod Smoleńskiem....Dziękuję wszystkim moim czytelnikom......Teraz kolej na was. Mój czas się skończył."
Zamiast się puszczać to ortografii by się pouczyła