Ja rozumiem, że kogoś nie stać na lepsze meble i sprzęty domowe. Ale jak widzę te kipy na ziemi i plamy na dywanie, to aż się rzygać chce. Jak tak można mieszkać?
Większość znanych mi dzieci, w tym moje, potrafią komunikować się bez nieprzytomnego wrzasku. Oczywiście istnieje jakiś margines osobników z zaburzeniami, ale współczesne terapie są skuteczne, trzeba je tylko cierpliwie stosować.
Chodzi o to, że firma ma zasady, szanuje swoje produkty i wie, że taki krój wyglądałyby tragicznie na wielorybkach, dlatego odmawia sprzedaży, a tu bulwers że jak to przecież...Szanuję ich decyzję, każda firma ma prawo podążać za swoimi wartościami i z góry określonymi celami...
Ja rozumiem, że kogoś nie stać na lepsze meble i sprzęty domowe. Ale jak widzę te kipy na ziemi i plamy na dywanie, to aż się rzygać chce. Jak tak można mieszkać?