nie wiem jak taki ktoś może stanąć przed lustrem,zrobić z sobą coś takiego,a później pomyśleć:o,jak świetnie dziś wyglądam! to chyba naprawdę musi być jakiś ubytek w mózgu.
Pseudo koledzy go pomaliowali. Wylewał bym na kazdego z pseudo-kolegów puszkę farby olejnej i to dwa razy tygodniowo. Aż by do nich dotarło, ze takie rzeczy działają w obie strony.
a jak się odkleją będzie trzeba myĆ szyby po fluidzie :)