Szczerze mówiąc mnie jako ateiście nawet nie przyszło by do głowy kogokolwiek ośmieszć. Niech się kiszą we własnym sosie, byle się do mnie nie przyp.....li. Ja mam ciekawsze zajęcia.
sto procent profeska.facet przeprosił za powiedzenie,że w powietrzu nie ma szkodliwych substancji.sam nie wierzy że kazali mu to powiedzieć.widać jego konsternacje,zakłopotanie jak usłyszał w słuchawce że ma ludzi w hu..a zrobić.ot i cała filozofia tego przekazu.
Ło Panie, Twoje myśli nieustannie krążą wokół rozporka. Co z Tobą? Może wyjedź gdzieś? Odpocznij? Poczytaj dzieła Lenina?