zawsze miałem , mam szacunek dla ludzi opanowanych, znają swoją wartość i nie muszą się puszyć i dużo krzyczeć, pamiętajcie bardziej trzeba się obawiać tego, który was początkowo oleje niż tego co wrzeszczy, że wam gardło przegryzie, ten pierwszy w takiej chwili ma już plan jak was załatwić
Na glowe nie kapie w ryj nie wieje. Po co narzekać?