Spoko, spoko. Dla kpiących z tych modlących się gości mam stare powiedzenie tych którzy byli przed Nami: "Jak trwoga do do Boga". Jak Was przyciśnie życie (choroba i inne nieszczęścia) to zaczniecie szukać ratunku i zaczniecie się modlić jak Ci ludzie zez zdjęcia i odnajdziecie ratunek albo ... sznur niestety i Zły zwycięży w waszym życiu.
A od kiedy Wam to przeszkadza? Gdyby była LGBT i miała stada partnerów albo partnerek (albo sam nie wiem jak to nazwać, bo wymyśliliście prawie 200 płci), to byście słowa nie pisnęli. Jej życie, jej sprawa.
Tak, robiliśmy to - "pykaliśmy" w kapsle, budowaliśmy czołgi i zamki z piasku... a po szkole rzucaliśmy tornister w przedpokoju i biegliśmy spotkać się z kolegami/koleżankami... ALE czy robilibyśmy to, gdybyśmy mieli smartfony/komputery/konsole?..
CZY MICHNIK PRZEPROSIŁ ZA BRATA? CZY TUSK PRZEPROSIŁ ZA DZIADKA NIEMCA?