Ludziska moje drogoe, to ja bylem tym sprzedajacym a gosciu mnie maltretowal w swieta telefonami bo on chce kod bo zrobil przelew itp itd. Wiec telefonow nie odbieralem. Kazdy z rodzina siedzi w swieta. Co do kasy to ja dostalem ale dopiero na drugi dzien i to przed godzina 18 i kod wyslalem. Niestety charytatywnie w tych czasach sie nie pracuje :-P juz kilka razy bylem dobry i jestem biedniejszy o kilka zlotych. A zeby bylo tego malo to telefonicznie bylo umowione z kupijacyn iz jak tylko bede miec przelew na koncie to kod zostanie wyslany.
Obluda i jeszcze raz obluda. Zamkast dac zarobic wiecej wszystkim pracujacym w weekendy i swieta zrobili z pracownikoe handlu uprzywilejowana grupę. Obłuda !!!
na turne po zakładach karnych wybiera się chłopak...