Mega przykra sprawa, ale w tekście jest mała nieścisłość. Te 1200,00 zł, to nie jest kara. Zasada jest taka, że strona przegrywająca proces (w tym przypadku cywilny) jest zobowiązana zwrócić stronie przeciwnej koszty postępowania - w tym koszty zastępstwa procesowego jeśli druga strona ma zawodowego pełnomocnika.
No widocznie są za ciężkie i w czym problem? Ton wypowiedzi jakiś słaby, powinien powiedzieć "za dużo ważą" ? Wiadomo, że Tajner jest de**lem, ale w tej wypowiedzi nie widzę nic niestosownego.
Jajko to nie jest nienarodzone dziecko kury - tak dla precyzji.