Bzdura! Ja dorastałem w małej miejscowości. Z wiekiem jak mi przybywało problemów zdrowotnych to przez mieszkanie w małej dziurze miałem problem z dostępem do dobrych lekarzy. I nigdy w życiu więcej małej zapyziałej dziury! Tylko duże miasto ma sens! Lekarzy od groma. Do wyboru do koloru. Wszędzie wszystko pod ręką. A nie na jakimś zakiciu gdzie trzeba wszędzie dojeżdżać minimum 50 km.
Na takiego kundla Belgowie juz ponad 120 lat temu wymyslili "velodoga". A i dzis mozna kupic jego nowoczesna odmiane w postaci
NAA Cal. 22 Mini revolver.
Bywam w Szczecinie. Niestety, tam ludzie są jakby bardziej agresywni niż gdzie indziej, a szczególnie nie lubią tych na obcych numerach rejestracyjnych.
Gdyby nie ciemnota i zacofanie czesci narodu, nie bylo by zlodziei i oszstow PiSu, Rydzyka i sekty kosciola...