Spoko wina kierowcy punciaka, lecz powiem że sam jeżdżę motocyklem i takie sytuacje się zdarzają. Wjeżdżając na skrzyżowanie o ile ktoś woli zachować spokój niż próbować pokazać że się ma pierwszeństwo, stabilizuje się prędkość obserwuje punkty kolizyjne , a najlepiej podczepić się pod samochud jadący w kierunku tym samym co my. Tu to ja nie wiem co motocyklista robił że nie dostrzegł i nie przewidział tej sytuacji. Ale jeśli lubi zbierać sprzęt z podłogi i powykręcane nogi to ok miał pierwszeństwo i prawo jechać jak kukła.
ale w Was jadu jest masa....ja wyjechałam 7 lat temu. Po studiach nie mogłam znaleźć rzadnej konkretnej pracy...a tu? Ba ! z otwartymi ramionami przyjęli, bez rzadnych znajomości...a teraz mam ok. 45.000 tys. Euro rocznie...mało? mi wystarcza :)
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
zastanawiam sie dlaczego rodzic, ktory wiedzac, ze dziecko nie bedzie juz mialo odpowiedniej rodziny, postanowi je oddac, czy za pieniadze czy nie to nie takie istotne, jest odrazu przestepca i nalezy go karac? ile to jest 5000zl w porownaniu z kosztami utrzymania 4-miesiecznego bobasa? rozumiem, ze legalizacja moze doprowadzic do niekontrolowanego rozwoju sytuacji, ale z odrobina nadzoru daloby sie to ograniczyc; dlaczego chcecie jego karac za zrzucanie odpowiedzialnosci w dosc humanitarny sposob, podczas gdy przecietna niedojrzala 'matka' ma miec wladze zabic plod?
Zdążył na tramwaj