Ciekawe dlaczego jest tak mało komentarzy lub prawie wcale? Może dlatego, że nie ma sensu, bo i tak potem ktoś sobie dowolnie tym żongluje? Trend trzeba utrzymać i musi być zgodne z linią partii, według przekazów z centrali, jak to ma w zwyczaju. Dużo za to płacą? Wyniki finansowe lecą, to tak trzeba dorabiać?
Ateizm a antychrześcijaństwo (lub antyteizm) to dwa zupełnie różne pojęcia, które często są ze sobą błędnie utożsamiane. Ateizm to po prostu brak wiary w istnienie Boga lub bogów. Jest to stanowisko neutralne wobec cudzych przekonań – ateista po prostu nie wyznaje żadnej religii, ale nie musi z nimi walczyć. Można być ateistą i jednocześnie szanować chrześcijańskie tradycje, kulturę czy wartości. Z drugiej strony, osoba niechętna chrześcijaństwu wcale nie musi być ateistą – może na przykład wyznawać inną religię.
Ciekawe dlaczego jest tak mało komentarzy lub prawie wcale? Może dlatego, że nie ma sensu, bo i tak potem ktoś sobie dowolnie tym żongluje? Trend trzeba utrzymać i musi być zgodne z linią partii, według przekazów z centrali, jak to ma w zwyczaju. Dużo za to płacą? Wyniki finansowe lecą, to tak trzeba dorabiać?